sobota, 16 sierpnia 2014

2. My best friend and room-mate...


 i schowałam szybko rzeczy.
-Chodź na kolacje.-uśmiechnęła się. 

-Kim jesteś?-zapytała dziewczyna o pięknych brązowych oczach i łagodnym wyrazem twarzy.
-Umm. Jestem Candice. Mieszkam tu.-powiedziałam lekko wystraszona.
-Aha. Jestem Eleanor. Zawsze byłam przyzwyczajona do tego że jest Dan ale 
później miałam być sama.-uśmiechnęła się.
-Moja mama mnie przeniosła tutaj bo.. 
Miałam pewne problemy.-powiedziałam siedząc z Eleanor na moim łóżku.
-Co to jest?-zapytała gdy dostrzegła
 listy i inne rzeczy związane z Liliane.
-Umm.. Nic takiego.-uśmiechnęłam się
Złapała moją rękę i pobiegłyśmy do 
jadalni. Gdy weszłyśmy do środka 
zobaczyłam kilku chłopaków co się 
bili i kilka dziewczyn które szykowały talerze. Widać że są wkurzone.
-Uwaga!-krzyknęła a wszyscy spojrzeli na nas.
-To moja współlokatorka i przyjaciółka.-powiedziała a po chwili usłyszałam 
gwiźnięcie jednego.
-Sexowna.-dodał chłopak z burzą loków.
-Harry! Debilu!-zbeształa go El.
-No co? Mówię prawdę.-uśmiechnął się zawadiacko.
-Chodźcie-uśmiechnęła się Stephanie.
-To jest Louis, Hazzuś...
-Ej!-oburzył się.
-Dobra Harry, Niall, Liam, , Patricia i Rose.
-Hej.-uśmiechnęłam się i zaczęliśmy kolacje.
 Po kolacji miałam dyżur z Louisem w kuchni.
-Który rok?-zapytał zakładając żółte gumowe rękawice.
-Drugi a ty?-uśmiechnęłam się gdy zebrałam 
naczynia ze stołu.
-Trzeci. Wszyscy tu są na drugim tylko ja na trzecim eh.-zrobił smutną minę.
-Jeden najstarszy.-zaśmiałam się.
-Nooo. Czemu nie byłaś na pierwszym tutaj?-zapytał. Jaki ciekawski.
-Umm.. Pierwszy rok odbyłam w Argentynie a drugi tu.-powiedziałam.
-Aha. Więc do roboty.-zaśmiał się i ochlapał mnie pianą.
       ***
Gdy skończyłam sprzątać wraz z Louisem poszłam na górę i zwiedzałam.
-"Idź tam..." znów ten głos.
-"Idź tam..." znów...
Podeszłam do tych drzwi i złapałam za klamkę. Pociągnęłam w dół. Nic. Zamknięte.
-Nie otwieraj ich, kotku.-usłyszałam czyjś chrapliwy głos.
-Umm ja tylko patrzałam.-powiedziałam patrząc na postać za mną. 
Ugh Harry. Widać że jest pijany.
-Niezła wymówka.-zaśmiał się podchodząc bliżej mnie.-Słyszałem że Wiktor 
zabiera tu studentów i zrywa z nich skórę.-zaśmiał się składając drobne pocałunki 
na mojej szyi a przez mój kręgosłup przeszedł nieprzyjemny dreszcz.
-Harry.-jęknęłam gdy przygryzł moją skórę.
-Dziewica.-stwierdził niż zapytał.
Nie prawda!
-Nie!-sprzeciwiłam się.
-Nie?-uśmiechnął się przygryzając usta.
-Idź! Jesteś  pijany.-powiedziałam odpychając go od siebie. Chłopak jedynie
 się zaśmiał  i odszedł na dół. Gdy upewniłam się że
 poszedł jeszcze raz pociągnęłam za klamkę.
-''Okno...'' usłyszałam.
-"Okno..." głos stawał się cichszy gdy podążałam
 do okna.
Gdy podeszłam coś zleciało na podłogę. Mały srebrny 
kluczyk.
-"Idź tam..." powoli przyzwyczaiłam się do tego głosu. Byłam 
pewna że ten klucz jest do tych drzwi. Wsadziłam go do dziurki
 i przekręciłam dwa razy. Jest! Weszłam do środka. W środku
 śmierdziało starością a z ścian schodziła żółta farba. Zeszłam
 po schodach w dół.  Stał tam stół z różnymi flakonikami do
 eksperymentów na chemie. Wzięłam do rąk jedną z nich, potrząsnęłam i
 powąchałam. Zapach był odurzający co spowodowało że się lekko
 skrzywiłam. Obeszłam cały ten strych. Czułam jakby coś mnie
 ciągnęło do czegoś. Do jakiejś ściany. Mój medalion zaświecił.
 Wyciągnęłam go spod koszulki. Cały czas świeciło. W 
ścianie było coś na widok formy mojego medalionu. Myśląc 
o tym że to głupie wcisnęłam go tam. Po chwili ściana się przesunęła. 
Zajrzałam do środka a tam było dużo pudełek bardzo starych i duży 
obraz prawie na całą ścianę. Przedsawiał piękną dziewczynkę  w wieku 
może czternastu... może dwunastu lat.
-Jest tu ktoś?-zapytała osoba. O nie!
Schowałam się za starym materiałem.
Gdy osobnik przeszedł i usłyszałam że drzwi się zamykają wyszłam 
spod materiału. Rozejrzałam się czy nikogo nie ma w pomieszczeniu i pobiegłam do drzwi
strychu.
-Mam Cię!-krzyknęła osoba za mną...

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Hej. No to nowy rozdział. Hah taki wyszedł Przy pierwszym było mało komentarzy co mnie niezmiernie smuci :(
Mam nadzieję że będzie więcej.

4 kom=nowy rozdział




3 komentarze:

  1. Myślałam że to będzie takie dziecinne ale już jest akcja.
    Będę czytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałaś abym skomentowała. Nie obrażaj się czy coś, ale nie będę czytać bo jest tu Eleanor a ja nie mogę na nią patrzeć po prostu i zniechęca mnie do dalszej lektury :)Weny do pisania

    OdpowiedzUsuń
  3. Superowy rozdział :)) będę wpadać częściej ;)
    http://invisible-zaynmalik.blogspot.com/ zapraszam

    OdpowiedzUsuń